Transylwania jakiej nie znacie

Początki znanego nam dzisiaj obrazu tej rumuńskiej krainy giną w mrokach, spowite tajemnicą ukrytą za wysokimi szczytami Karpat Wschodnich i Południowych. Obrosłe dzikimi i gęstymi lasami strome wzniesienia, oplatające niemal całą Transylwanię, stały się istną twierdzą, w której od wieków krzyżowały się przenikające we wszystkich kierunkach, wpływy przeróżnych ludów. Powstał tu osobliwy i malowniczy kulturowy konglomerat sięgający jeszcze czasów Imperium Romanum. Polska nazwa Transylwanii brzmi Siedmiogród. Jest on dużą historyczną krainą w środkowej Rumunii. Położony jest na Wyżynie Siedmiogrodzkiej zamkniętej ze wszystkich stron pasmami górskimi. Głównymi miastami są Braszów, Kluż-Napoka, Sybin i Târgu Mureş. Niniejszy artykuł poświęcimy jednej z tras wiodących turystę przez kilka najciekawszych miejsc regionu.
Podróż zaczynamy w Braszowie, mieście założonym jeszcze przez Krzyżaków w XIII w. Miał on być z założenia cytadelą, ostoją łacińskiego świata w nieprzeniknionej dziczy wschodu. W ciągu wieków stał się natomiast jednym z najważniejszych kupieckich miast, otwartym na obcych kupców i podróżnych. Teraz jest centrum turystycznym oferującym dla zwiedzających szereg usług. Warto się tu udać na Stare Miasto, wchodzące klinem pomiędzy wzgórza, gdzie znajdują się ratusz i słynny Czarny Kościół. W najbliższej okolicy Braszowa, w miejscowości , natrafimy na największy i najpiękniejszy zamek chłopski. Wznoszenie tego typu założeń jest osobliwością niespotykaną nigdzie indziej. Tylko w Transylwanii lud, angażując siły z wielu okolicznych wiosek, wznosił dla siebie twierdze mające charakter refugiów, do których uciekano w czasach niepokojów i najazdów obcych wojsk. Jadąc dalej na zachód trafimy na miasteczko Făgăraş. Rozwijało się ono wokół położonego w centrum zamku. Po wielu przebudowach zamek uzyskał postać potężnej fortecy, o nieregularnej czworobocznej bryle, umocnionej w narożach niskimi basztami. Obecnie jest znakomitym przykładem kasztelu, tj. warownego dworu mieszkalnego o silnych cechach obronnych. Podróż po Transylwanii kończymy w Sybinie oddalonym o około 70 km na zachód od Braszowa. To piękne i dumne miasto, które w pełni zachowało swój średniowieczny klimat. W ciągu wieków Sybin stał się inspiracją dla artystów i natchnieniem dla poetów, będąc dla Siedmiogrodu tym, czym dla nas jest Kraków, miejscem kultury i atmosfery, wyłaniającej się z mroków dziejów. W XVI w. włoski podróżnik Giovannandrea Gromo zachwycał się jego domami z kamieni, brukowanymi uliczkami i… kobietami pełnymi wdzięku i uczciwymi. Podobnie jest dzisiaj. Wysokie dachy starówki wskazują pierwsze miejsce, gdzie warto się udać. To główny rynek, tzw. Piata Mara. Dachy okalających go kamienic mają charakterystyczne „oczy miasta”, tj. okienka wysokich strychów. Wieża ratuszowa jest znakomitym punktem widokowym na Sybin i okolice. Widać stąd Ewangelicki kościół parafialny – największą gotycką bazylikę Siedmiogrodu, oraz Pasaż Schodów, powstały jeszcze w XIII wieku przy linii obwarować miasta. U wielu osób słyszących nazwę Transylwania wyobraźnia, wodzona stereotypowym poglądem o tym miejscu, przedstawia mroczną i posępną krainę z osadzonymi we mgle cmentarzami, nad którymi góruje zamek hrabiego Drakuli. Jednakże każdy wędrowiec odwiedzający ten rejon Rumunii ujrzy niespotykany klimat potężnych, kamiennych twierdz zagubionych w niedostępnych wąwozach, oryginalny folklor oraz pierwotną florę i faunę, prawdziwą ostoję dla dzikich zwierząt i roślin. Wpatrzony z zapartym tchem turysta na tą jedną chwilę nabierze ogłady i osobliwego respektu wobec nieznanych mu tajemnic zamkniętych w obrosłych mchem zamkowych, czy klasztornych murach. Transylwania to godne polecenia miejsce do spędzenia ciekawych wakacji wśród wspaniałej, monumentalnej architektury i dzikiej, niemal pierwotnej przyrody.
Tomasz Sajecki




