Opublikowano: sob, gru 3rd, 2011
Zdrowie | przez admin

Antybiotyki – fakty i mity

87456 1 300x200 Antybiotyki   fakty i mityJesteśmy uzależnieni od antybiotyków. Taką tezę stawiają polscy uczeni prowadzący statystyki dotyczące konsumpcji leków w naszym kraju. Antybiotyki traktowane są przez Polaków jako swoiste panaceum, mające stanowić skuteczny oręż w walce z przeziębieniem i grypą. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy ryzyko zakażenia się wirusami wzrasta wraz z rosnącą liczbą chorych. Wokół antybiotyków od lat nieprzerwanie wyrasta wiele mitów i półprawd, które pozwalają nieuświadomionym pacjentom uwierzyć, iż antybiotyk to środek nie tylko w walce z chorobą skuteczny, ale wręcz niezbędny do jej zwalczenia. Tak jest w świadomości pacjentów. A jak jest naprawdę?

Na początku warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czym w ogóle są antybiotyki – choćby po to, by odkłamać nieprawdziwy wśród pacjentów stereotyp, jakoby leki te były receptą na każdą niemal dolegliwość – niezależnie od przyczyn jej pochodzenia i uwarunkowań z nią związanych. Przede wszystkim antybiotyki działają na konkretne rodzaje infekcji, wywołane przez różnego rodzaju drobnoustroje – grzyby, bakterie czy pierwotniaki. Antybiotyki, jako silna grupa związków organicznych, hamują i zabijają rozwój owych chorobotwórczych drobnoustrojów, blokując ich rozmnażanie oraz zakłócając procesy życiowe zachodzące wewnątrz bakterii. Mimo że istnieją antybiotyki o szerokim spektrum działania (co pozwala im skutecznie działać na wiele typów bakterii), to jednak większość z nich przeznaczona jest na przeciwdziałanie jednemu, konkretnemu rodzajowi infekcji.
Dlatego przed wyborem określonego antybiotyku niezbędna jest wizyta u lekarza, celem ustalenia odpowiedniej (a więc adekwatnej do potrzeb organizmu) metody leczenia. I tu pojawia się kolejny problem. Lekarze bowiem nadzwyczaj często ignorują podstawowe zasady, które winny obowiązywać przy doborze antybiotyku, zgodnie z potrzebami związanymi ze schorzeniem pacjenta. Podstawowy błąd polega na tym, że lekarze przepisując nam dany antybiotyk, często nie robią tego po uprzednim przeprowadzeniu procesu niezbędnego przy doborze odpowiedniego leku. Chodzi tu o tzw. antybiogram – czyli, krótko mówiąc, zbadanie, jaki antybiotyk wrażliwy jest na określony drobnoustrój. W tym celu lekarz pobiera próbkę materiału biologicznego z miejsca, gdzie wystąpiło zakażenie bakteryjne (np. wydzielinę z nosa czy nalot z gardła). Następnie podczas badania określa się ów drobnoustrój odpowiedzialny za rozwój choroby, by ostatecznie stwierdzić jego wrażliwość na konkretny rodzaj antybiotyku. Tylko w ten sposób możemy upewnić się, jaką metodę leczenia przyjąć, czy stosowanie antybiotyku jest naprawdę konieczne (antybiogram może bowiem wykluczyć zakażenie bakteryjne), a jeśli tak – to jaki konkretnie antybiotyk powinniśmy zażyć.
Niestety nadal zdarzają się sytuacje, kiedy lekarz niemalże automatycznie przepisuje antybiotyk, nie próbując nawet określić przesłanek, wedle których dany lek miałby być zażywany. Co więcej, lekarze bardzo często przepisują ten sam rodzaj antybiotyku niezależnie od objawów choroby, kierując się nie wnikliwym przebadaniem pacjenta celem dokładnego określenia drobnoustroju, ale własną, subiektywną wiedzą, która jest de facto oznaką powierzchownego i lekceważącego stosunku do pacjenta. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że osobie chorej na grypę czy cierpiącej na niegroźne z pozoru przeziębienie, na samo wejście do gabinetu lekarskiego zostaje przepisany antybiotyk? Co gorsza, również sam pacjent stwierdza, iż kuracja antybiotykowa jest najlepszą droga do tego, żeby chorobę (a więc w domyśle: kaszel, katar, ból gardła) w możliwie jak najkrótszym czasie pokonać. I jest to jeden z podstawowych, a zarazem najczęściej popełnianych błędów. Pacjenci bowiem często nie zdają sobie sprawy, że nierozsądne i nieuzasadnione stosowanie antybiotyków przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. I to w dosłownym rozumieniu.
Zażywanie antybiotyków w sposób dowolny jest działaniem wysoce destrukcyjnym dla organizmu. Wówczas leki nie tylko nie pomagają, ale działają na szkodę naszą i całego naszego układu odpornościowego; w skutek zażywania antybiotyków uodparniają się szczepy rozmaitych bakterii chorobotwórczych. Co to oznacza w praktyce? Zdaniem specjalistów, w przypadku zignorowania podstawowych zasad i wytycznych w zakresie antybiotykoterapii, już w niedługim czasie nie będziemy mieli się tak naprawdę czym leczyć. Dlaczego? Szczepy bakterii uodpornią się na wszystkie leki dostępne na rynku.
Antybiotyk nie tylko osłabia nasz układ immunologiczny, ale niszczy także całą mikroflorę bakteryjną. Skutkiem działania antybiotyku jest nie tylko eliminacja bakterii chorobotwórczych, ale również niszczenie tzw. dobrych bakterii, których obecność niezbędna jest dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Błędem niedopuszczalnym jest zażywanie kilku rodzajów antybiotyków na raz – niszczy to organizm w stopniu wyjątkowo silnym, bowiem bakterie uodparniają się na działanie wszelakich antybiotyków.
W perspektywie długofalowej może to oznaczać całkowitą niezdolność organizmu do zaakceptowania danego sposobu leczenia metodą antybiotykową.

W pewnych wypadkach jednak stosowanie antybiotyków jest niezbędne. Dzieje się tak np. w przypadku ciężkich zakażeń bakteryjnych, np. przy anginie wywołanej przez paciorkowce. Antybiotyki stosuje się też w wypadku ostrego zapaleniu płuc, a także podczas występowania różnego rodzaju stanów zapalnych: ucha środkowego, zatok, nerek, pęcherza, czy dróg moczowych. Antybiotyki niezbędne są również przy leczeniu zapalenia opon mózgowych. Jak widać, okoliczności zmuszające nas do zastosowania antybiotyków są poważne; tym bardziej zadziwia nadzwyczaj swobodny stosunek pacjentów do ich zażywania, co w efekcie prowadzi wyłącznie do działania na szkodę własnemu organizmu.

Antybiotyki są skutecznym środkiem na wiele chorób i schorzeń, pod warunkiem jednak, że umiejętnie i z głową ich używamy. Im większa będzie nasza wiedza dotycząca tej grupy leków, a także im bardziej będziemy zdyscyplinowani w czasie stosowania antybiotykoterapii, tym większe są nasze szanse na skuteczną walkę z chorobą. Pamiętajmy jednak – tak jak przypominają nam wszelkie reklamy leków – aby przed zażyciem antybiotyku skonsultować się z lekarzem. Rady farmaceuty mogą okazać się niewystarczające.

Michał Wróblewski

Pokaż 1 Comments
Wypowiedz się
  1. moonwalker pisze:

    ANTYBIOTYKI ZAŻYWAŁEM Z MILION RAZY W ŻYCIU A ŻADEN LEKARZ MI NIE ZLECIŁ TEGO ANTYBIOGRAMU. NASTĘPNYM RAZEM BĘDĘ SIĘ TEGO DOMAGAŁ!

Skomentuj

XHTML: Możesz używać tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>